Trwają prace nad przepisami umożliwiającymi korzystanie w Polsce z rozwiązań prawnych wprowadzonych Rozporządzeniem Digital Service Act (DSA). 31 lipca 2026 r. Sejm uchwalił ustawę zmieniającą m. in. ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną, na podstawie której polscy użytkownicy internetu realnie zyskają nowe rozwiązania prawne w walce m. in. z piractwem internetowym. W określonych przypadkach możliwe ma być uzyskanie urzędowego nakazu uniemożliwienia dostępu do nielegalnej treści.
Jak jest obecnie?
Obecnie standardowym sposobem walki z piractwem internetowym jest procedura notice and take down.Jej mechanizm jest prosty: uprawniony wykrywa nielegalną treść (np. piracki plik), zgłasza się do platformy internetowej z żądaniem jego usunięcia, platforma analizuje zgłoszenie i – jeśli uzna je za zasadne – usuwa piracki plik lub blokuje do niego dostęp. W przypadku praw autorskich może to oznaczać np. usunięcie pirackiego ebooka z hostingu, zablokowanie filmu albo usunięcie linku prowadzącego do nielegalnej kopii.
Ważne jest jednak to, że w tej procedurze decyzję podejmuje sama platforma, która nie działa sama z siebie (samodzielnie nie monitoruje swoich zasobów w poszukiwaniu pirackich plików), a robi to dopiero po zgłoszeniu. W praktyce skuteczność tej procedury zależy w dużej mierze od tego, czy platforma prawidłowo i szybko zareaguje na zgłoszenie.
Trusted Flagger – zgłoszenia traktowane priorytetowo
DSA przewiduje również instytucję tzw. zaufanego podmiotu sygnalizującego (Trusted Flagger).
Jest to organizacja posiadająca odpowiednią wiedzę i doświadczenie w wykrywaniu określonego rodzaju nielegalnych treści.
Status ten może mieć szczególne znaczenie w walce z naruszeniami praw własności intelektualnej. Zgłoszenia Trusted Flaggerów dotyczące obszaru ich specjalizacji powinny być przez platformy traktowane priorytetowo.
Nie oznacza to jednak, że Trusted Flagger może samodzielnie „nakazać” platformie usunięcie treści. Trusted Flagger zgłasza naruszenie, natomiast decyzję dotyczącą treści w dalszym ciągu podejmuje dostawca platformy.
Póki co w Polsce nie ma przepisów wykonawczych, które umożliwiałyby uzyskanie statusu Trusted Flaggera. Te mają pojawić się dopiero w wyżej wskazanej nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule na blogu.
Co jeżeli platforma nie usunie pirackich treści?
W obecnych ramach prawnych, jeśli platforma nie usunie pirackich treści pomimo zgłoszenia, właścicielowi praw autorskich pozostanie droga sądowa i uzyskanie wyroku przymuszającego do usunięcia nielegalnych treści i ewentualnie zobowiązującego do zapłaty odszkodowania.
Nowe rozwiązania mają stworzyć dodatkowy mechanizm, skutkujący wydaniem nakazu administratorowi platformy uniemożliwienia dostępu do nielegalnej treści.
Na czym będzie polegała nowa procedura?
Według projektu procedura ma mieć charakter formalnego postępowania prowadzonego przez właściwy organ publiczny – Prezesa UKE lub Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, które może skończyć się wydaniem decyzji nakazującej uniemożliwienie dostępu do określonych nielegalnych treści.
Nie będzie to więc automatyczna blokada uruchamiana jednym kliknięciem.
Schemat będzie wyglądał mniej więcej tak:
1. Wykrycie nielegalnej treści
↓
2. Zgłoszenie naruszenia
↓
3. Brak skutecznego rozwiązania problemu
↓
4. Wniosek do właściwego organu
↓
5. Postępowanie
↓
6. Decyzja
↓
7. Uniemożliwienie dostępu do treści – jeżeli organ wyda nakaz
Dla właścicieli praw autorskich może to być więc istotne narzędzie w sytuacji, w której zwykłe zgłoszenia do platformy nie przynoszą oczekiwanego rezultatu, bo platforma nie reaguje na zgłoszenia lub odmawia usunięcia.
Nie każda treść będzie automatycznie blokowana
Nowa procedura nie oznacza, że każde zgłoszenie właściciela praw będzie prowadziło do blokady. Organ będzie musiał przeprowadzić postępowanie i ocenić, czy istnieją podstawy do wydania nakazu.
Ma to szczególne znaczenie w sprawach dotyczących praw własności intelektualnej. Inaczej wygląda bowiem sytuacja, gdy ktoś bez zgody właściciela praw udostępnia w internecie pełną kopię audiobooka, a inaczej, gdy mamy do czynienia ze sporem dotyczącym zakresu licencji, cytatem, dozwolonym użytkiem albo innym przypadkiem, w którym ocena legalności treści nie jest oczywista.
Organ będzie miał więc zadanie oceny konkretnej sytuacji przed podjęciem decyzji co do ewentualnej blokady.
Co będzie musiał zrobić właściciel praw?
Z punktu widzenia właściciela praw niezwykle ważne będzie odpowiednie udokumentowanie naruszenia.
W przypadku pirackiej kopii konieczne będzie zebranie i przedstawienie w toku postępowania materiału dowodowego, potwierdzającego naruszenie i brak reakcji platformy, w tym:
- adres URL, pod którym znajduje się nielegalna treść,
- screen ze strony internetowej (zrzut ekranu) z widocznym nielegalnym udostępnieniem utworu, a nawet protokół notarialny z wyświetlenia tej strony,
- informacje o właścicielu praw i potwierdzenie posiadania praw do utworu,
- dowody potwierdzające prawa do utworu,
- historię zgłoszeń do platformy i dalszej korespondencji z platformą,
- odpowiedzi administratora,
Dlaczego jest to tak ważne?
W toku postępowania organ będzie musiał przeprowadzić postępowanie dowodowe i ocenić, czy prawa uprawnionego zostały naruszone, w jaki sposób, jak zachowała się platforma itp. Samo stwierdzenie: „ten plik jest piracki” nie wystarczy.
Czy będzie można zablokować całą stronę?
Nie należy utożsamiać projektowanego mechanizmu z prostą możliwością „zablokowania pirackiej strony”. Przedmiotem nakazu ma być przede wszystkim uniemożliwienie dostępu do określonych nielegalnych treści, a nie automatyczne wyłączenie całej domeny. Zablokowanie całej domeny w większości przypadków byłoby działaniem nadmiarowym.
Co z prawem do odwołania?
Projekt przewiduje możliwość sądowej kontroli decyzji. Decyzja nie otrzymuje rygoru natychmiastowej wykonalności, zatem platforma nie będzie zobowiązana do blokowania treści niezwłocznie po wydaniu decyzji. Będzie mogła się odwołać, a decyzja podlegać będzie wówczas kontroli sądowej.
Co to oznacza dla wydawców, twórców i właścicieli praw autorskich?
Dla właścicieli praw projektowane przepisy mogą oznaczać przede wszystkim więcej możliwości reagowania na uporczywe piractwo.
W przypadku pojedynczego naruszenia zazwyczaj wystarczy szybkie zgłoszenie do administratora.
Problem zaczyna się wtedy, gdy:
- administrator nie odpowiada,
- odmawia usunięcia oczywiście pirackiej treści,
- treść jest ponownie publikowana,
- piracki serwis regularnie ignoruje zgłoszenia,
- kolejne kopie tego samego utworu pojawiają się w wielu miejscach.
W takich sytuacjach sama liczba wysyłanych zgłoszeń przestaje być najważniejsza.
Potrzebny jest udokumentowany proces egzekwowania praw.
Monitoring internetu staje się jeszcze ważniejszy
Nowe rozwiązania pokazują również, dlaczego samo znalezienie pirackiego pliku nie jest już wystarczające.
Jeżeli sprawa może przejść od zwykłego zgłoszenia do formalnej procedury administracyjnej, znaczenie będzie miała historia całego naruszenia:
Kiedy znaleziono plik?
Gdzie był dostępny?
Kto posiada prawa?
Kiedy wysłano zgłoszenie?
Czy platforma odpowiedziała?
Dlaczego odmówiła?
Czy plik pojawił się ponownie?
Czy inne kopie tego samego utworu są nadal dostępne?
Dlatego skuteczna ochrona praw autorskich w internecie coraz bardziej przypomina ciągły proces monitorowania i dokumentowania naruszeń, a nie jednorazowe wysłanie wiadomości do administratora.
Przydatnego do tego będą narzędzia typu skaner antypiracki, które umożliwią nie tylko monitoring i łatwe zgłaszanie naruszeń, ale także dokumentowanie naruszeń, zgłoszeń i odpowiedzi udzielanych przez platformy. Dzięki temu kompletowanie dokumentacji do wniosku do Prezesa UKE lub Przewodniczącego KRRiT będzie szybsze i prostsze.
Co to oznacza dla walki z piractwem?
Projektowane przepisy tworzą kolejny poziom ochrony praw autorskich w internecie.
Nie oznacza to końca procedury notice and take down, a wręcz przeciwnie – nadal będzie ona podstawowym narzędziem szybkiego reagowania. Dodatkowe możliwości prawne powinny jednak przyczynić się do szybszego i skuteczniejszego reagowania na zgłoszenia, dzięki czemu walka z piractwem powinna stać się efektywniejsza.
Co dalej?
Projekt ustawy jest obecnie przedmiotem prac parlamentarnych, dlatego ostateczny kształt przepisów może się jeszcze zmienić. W Legal24 śledzimy proces legislacyjny i dostosowujemy swoje usługi do nowej rzeczywistości.
Legal24 – Czyścimy Internet od kilkunastu lat pomaga właścicielom praw wykrywać nielegalne kopie utworów w internecie, przygotowywać i wysyłać zgłoszenia dotyczące naruszeń oraz monitorować ich skuteczność. Legal24 świadczy usługi czyszczenia internetu w modelu pełnej obsługi oraz niebawem udostępni klientom do samodzielnej obsługi aplikację internetową do walki z piractwem antypiracyscanner.com.
Jeśli masz pytania odnośnie współpracy, jesteśmy do dyspozycji!



Leave a Comment